Waterless – najnowszy trend w kosmetyce
- kosmoswsloiczku
- 25 kwi 2021
- 3 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 14 kwi 2022
Trend naturalności na stałe zagościł w kosmetyce. Wiąże się to przede wszystkim z przeświadczeniem, że „naturalne” jest lepsze i zdrowsze, a dodatkowo wpisuje się w styl eko, który przoduje w wielu branżach. Jako konsumenci i społeczeństwo zaczęliśmy bardziej dbać o siebie, swoje zdrowie i samopoczucie. Jednak stajemy się też coraz bardziej świadomi, że nie jesteśmy sami i musimy zadbać również o naszą planetę, zwierzęta i cały ekosystem.
Stając się bardziej „eko” coraz częściej zadajemy sobie pytanie, co możemy jeszcze zmienić w naszym zachowaniu, aby bardziej zadbać o nasz dom, czyli naszą planetę. Podstawowym składnikiem gwarantującym przeżycie ludzi, zwierząt i całej Ziemi jest woda. Można mieć wrażenie, że mamy jej pod dostatkiem, jednak musimy pamiętać, że mniej niż 1% wszystkich akwenów to wody pitne. Należy też mieć na uwadze, że duża część z nas jest na uprzywilejowanej pozycji i w każdym momencie możemy odkręcić kran, a dostęp do wody wydaje się czymś oczywistym. Tymczasem na świecie żyje kilkaset milionów ludzi, którzy nie mają dostępu do wody pitnej.
Woda jest również ważna dla przemysłu, w tym i kosmetycznego. Łatwo zrozumieć jej kluczową rolę w momencie kiedy uzmysłowimy sobie, że często 70-80% składu kosmetyków to właśnie woda. W celu zmniejszenia jej zużycia, zaczęto wprowadzać na rynek produkty, które nie posiadają Aqua na pierwszym miejscu w INCI, a tak naprawdę nie posiadają jej w ogóle. Tak właśnie powstał trend waterless, czyli bezwodny. Coraz częściej spotykamy kosmetyki w postaci, maseł, sztyftów, kostek, proszków. Te formy nie posiadają w swoim składzie wody. Oprócz wpisywania się w trendy, wybierając tego rodzaju kosmetyki dbamy o nasze środowisko i zasoby podstawowego budulca człowieka.
Produkty bezwodne stanowią nową formę, są ciekawe i wpisują się w panujące trendy. Oprócz znaczenia marketingowego mają też wiele zalet. Bez użycia najpopularniejszego rozpuszczalnika są bardziej skoncentrowane, a przez to też bardziej wydajne. Często nie potrzebują też systemów konserwujących, ponieważ bakterie rozwijają się głównie w środowiskach wodnych. Mimo braku konserwantów niejednokrotnie mają dłuższe terminy przydatności. Produkty na przykład w postaci kostek, mają też łatwiejszy sposób pakowania, jak papier, który najczęściej jest dobrze biodegradowalny. Ich dodatkową zaletą jest łatwość w transporcie i brak ograniczeń chociażby w przewozie w samolotach (zobaczycie jeszcze kiedyś powrócą dobre czasy i będziemy swobodnie latać po całym świecie 😉 ). Warto też zauważyć, że nie tylko w kosmetyce panuje trend ograniczenia zużycia wody. W chemii gospodarczej coraz popularniejsze są produkty skoncentrowane w postaci kapsułek, do łask wracają też wszelkie rodzaje proszków.
Produkty bezwodne charakteryzują się:
większą koncentracja składników aktywnych
większą wydajność
brakiem systemów konserwujących
dłuższym termin przydatności
ekologicznym i biodegradowalnym opakowaniem
łatwym sposobem transportu
łatwą aplikacją
Oprócz zmniejszenia ilości wody w recepturach kosmetyku, producenci pracują też nad zmniejszeniem jej zużycia podczas produkcji. Popularne stają się technologie zamkniętego obiegu, gdzie zużyta woda jest filtrowana i zdatna do ponownego użycia. W naszym codziennym życiu również powinniśmy zmieniać nawyki i dbać o zużycie wody podczas brania kąpieli, zmywania naczyń, czy nawet mycia zębów. Wszyscy wspólnie powinniśmy dbać o planetę i siebie nawzajem, a jako konsumenci mamy duży wpływ na tendencje, które pojawiają się na rynku.
Czy za kilkanaście lat na półkach będą królowały produkty bezwodne? Tego jeszcze nie wiemy, na pewno muszą się też zmienić nasze przyzwyczajenia i oczekiwania co do form kosmetyków oraz ich właściwości aplikacyjnych.
W takiej czy innej formie, liczymy, że damy radę w realny sposób wpłynąć pozytywnie na nasze środowisko i zapobiec jego degradacji.
Comments